Taaaa, na tym zdjeciu jest ok 100 myjek, ktoś jest zainteresowany? ;)
A czy znacie może odbijaczki?
W prześlicznych kolorach, z możliwościa dopasowania do myjek i zapakowania na prezent.
Z weluru i dzianiny (z dodatkową warstwa flaneli jako wkładem chłonnym) lub wzorzystego weluru i dwóch warstw flanelki.
Homemade goodies
by Siencja
wtorek, 3 kwietnia 2012
czwartek, 22 marca 2012
środa, 21 marca 2012
Kolejkowy kocyk
Etykiety:
dla bobasa,
dzieci,
szydełko
Gdy prowadzi się ciążę w przychodni przyszpitalnej trzeba mieć jakieś zajęcie. Inaczej można "ześwirować"- szczerze podziwiam wszystkie panie (a jest ich zdecydowana większość), które w tych kolejkach: do rejestracji, do ważenia, do gabinetu lekarskiego, do punktu pobrań, do usg, do ktg siedzą i... gapią się w ścianę. To pojedyncze przypadki kiedy któraś ma książkę, lub- jak ostatnio- sprawdziany do sprawdzenia. Pani robótkującej jeszcze nie spotkałam, więc jestem w szpitalu taką trochę atrakcją. ;) Co ciekawe, każdy zaczepiający mnie mówi o robótkach z sympatią.
Ale, pewnie jesteście ciekawi jak wygląda mój kocyk kolejkowy. Proszę bardzo:
Stan na 15 marca. Gotowy zobaczycie dopiero w ... październiku, bo będzie czekał na premierę na blogu 12/12. ;)
Ale, pewnie jesteście ciekawi jak wygląda mój kocyk kolejkowy. Proszę bardzo:
Stan na 15 marca. Gotowy zobaczycie dopiero w ... październiku, bo będzie czekał na premierę na blogu 12/12. ;)
wtorek, 20 marca 2012
Malutki dresiarz
Etykiety:
dla bobasa,
dzieci,
szycie,
ubrania
Taaaa, wiję, wiję. Tym razem na sportowo. Tylko nie powciągałam gumek- nie cierpię tego robić. ;) A jedna para do wykończenia jeszcze (podwinąć i zagumkować)
Dwie pary beżowe ze zwykłej dzianiny dresowej, oliwkowe z ocieplanej. Jedne z bezowych będą miały gumeczki też w nogawkach.
Dwie pary beżowe ze zwykłej dzianiny dresowej, oliwkowe z ocieplanej. Jedne z bezowych będą miały gumeczki też w nogawkach.
poniedziałek, 19 marca 2012
Szykujemy się do lata
Mam fazę na szycie ubranek letnich- muszę się wyrobić przed majem. :)
Tym razem córeczkowa sukienka-tuniczka z wykroju, który już pokazywałam tutaj. Córcia bardzo lubi ten krój, dlatego postanowiłam sprawdzić jej na to lato kolejną wersję.
Oczywiście dzianinki od Peli.
Tym razem córeczkowa sukienka-tuniczka z wykroju, który już pokazywałam tutaj. Córcia bardzo lubi ten krój, dlatego postanowiłam sprawdzić jej na to lato kolejną wersję.
Oczywiście dzianinki od Peli.
niedziela, 18 marca 2012
Letni kocyk dla maluszka
Etykiety:
dla bobasa,
dzieci,
kocyk,
szycie
Cieniutki dzianinowy kocyk z materiałów od Peli. Ćwiczę uparcie wszywanie lamówki. (proszę nie przyglądać się zbyt dokładnie).
Tak, dalej wiję gniazdo. ;)
Tak, dalej wiję gniazdo. ;)
sobota, 17 marca 2012
Prototyp otulaczowy
Etykiety:
otulacz,
pieluszki wielorazowe,
szycie
W czwartek rano złapała mnie wena i usiadłam w końcu do otulacza wspomagacza przy odpieluchowywaniu. W tym tygodniu doszły gumki-lamówki i mogła wypróbować nowy pomysł.
Otulacz wyszedł ciut koślawy, nie jest idealny, napki gdzieniegdzie nabite krzywo, a gumka za słabo naciągnięta. Tak to jest niestety z prototypami. Następny będzie lepszy, a z tego też się da korzystać.
Ciekawi co mi wyszło??
Są zakładki przytrzymujące wkłady lub tetrę.
I możliwość regulowania obwodu, aby dopasować do brzuszka.
A tak wygląda zapięty maksymalnie. :)
Otulacz wyszedł ciut koślawy, nie jest idealny, napki gdzieniegdzie nabite krzywo, a gumka za słabo naciągnięta. Tak to jest niestety z prototypami. Następny będzie lepszy, a z tego też się da korzystać.
Ciekawi co mi wyszło??
Są zakładki przytrzymujące wkłady lub tetrę.
I możliwość regulowania obwodu, aby dopasować do brzuszka.
A tak wygląda zapięty maksymalnie. :)
piątek, 16 marca 2012
Wiosenna spódniczka
Moja córcia ostatnio tak niefortunnie upadła, że rozdarła na kolanie swoje ukochane spodnie. Łatać nie bardzo było jak, bo w sumie oba kolana już miały dosyć poprzecierany materiał. Postanowiłam więc wykorzystać to, co w oczach córeczki, było największym atutem- pas bez guzików i suwaków, za to z mięciutkim dzianinowym ściągaczem.
Nogawki ciachnęłam, doszyłam falbanki z przecudnej czerwonej tkaniny od robinków i wyszła super wygodna spódniczka. Moja córcia od poniedziałku nie chce do przedszkola założyć innej, to o czymś świadczy nie?
(z lampą)
(bez lampy)
Nogawki ciachnęłam, doszyłam falbanki z przecudnej czerwonej tkaniny od robinków i wyszła super wygodna spódniczka. Moja córcia od poniedziałku nie chce do przedszkola założyć innej, to o czymś świadczy nie?
(z lampą)
(bez lampy)
czwartek, 15 marca 2012
Lubicie Czu czu?
CzuCzu rysowanki
My bardzo! Jest kolorowe, rozwijające, zajmuje czas, ćwiczy rękę (rysowanie, wycieranie itd) i jest wielorazowego użytku. (Nie, nie zapłacili mi za reklamę ;) )
Ale ma jeden minus. Ogromny! ;)
Mamy 4 zestawy i kiedy dzieci mają fazę wyciągają wszystkie na raz. Dojść potem, która kartka z którego zestawu i namówić dzieci do sprzątnięcia podłogi usianej tymi kartkami to koszmar.
Dlatego podumałam.... i użyłam mojej różowej bindolki. Oto efekty.
Pomysł jest ekstra. Wszystko razem, nie rozsypuje się i w końcu można zabrać do samochodu i nie boję się, że w połowie drogi będę miała tylną kanapę usianą kartkami.
W planach mamy jeszcze doczepienie pisaków i szmatek do wycierania na tasiemkach. wtedy zestawy będa już całkiem mobilne. ;)
Tylko co zrobić, żeby nie gubili skuwek do flamastrów?? ;)
My bardzo! Jest kolorowe, rozwijające, zajmuje czas, ćwiczy rękę (rysowanie, wycieranie itd) i jest wielorazowego użytku. (Nie, nie zapłacili mi za reklamę ;) )
Ale ma jeden minus. Ogromny! ;)
Mamy 4 zestawy i kiedy dzieci mają fazę wyciągają wszystkie na raz. Dojść potem, która kartka z którego zestawu i namówić dzieci do sprzątnięcia podłogi usianej tymi kartkami to koszmar.
Dlatego podumałam.... i użyłam mojej różowej bindolki. Oto efekty.
Pomysł jest ekstra. Wszystko razem, nie rozsypuje się i w końcu można zabrać do samochodu i nie boję się, że w połowie drogi będę miała tylną kanapę usianą kartkami.
W planach mamy jeszcze doczepienie pisaków i szmatek do wycierania na tasiemkach. wtedy zestawy będa już całkiem mobilne. ;)
Tylko co zrobić, żeby nie gubili skuwek do flamastrów?? ;)
środa, 14 marca 2012
Zaszalałam :)
Etykiety:
notatki uzupełnione,
noter,
papier,
zakupy,
zeszyt
I zamówiłam sobie u Maryszy planer/notatnik. Bo wiecie ja jestem maniakiem zeszytowo/notatkowo/pamiętnikowym. Dziś do mnie doszedł i... jestem zachwycona!!! Jest poręczny, akurat do torebki, ze ślicznych tkanin i cudnych papierów na przekładki. Aż szkoda go zapisywać.:)
Na razie grzecznie czeka, aż skończę swój dotychczasowy notatnik.
A oto mój nowy nabytek:
Tam pod notesem widać jeszcze gratis jaki dostałam. W najlepszym momencie bo mój obecny chustecznik wymaga natychmiastowego prania! ;)
Maryszo dziękuję!!
Na razie grzecznie czeka, aż skończę swój dotychczasowy notatnik.
A oto mój nowy nabytek:
Tam pod notesem widać jeszcze gratis jaki dostałam. W najlepszym momencie bo mój obecny chustecznik wymaga natychmiastowego prania! ;)
Maryszo dziękuję!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)